Historie sukcesu

Jak poradzić sobie z nadwagą przy niedoczynności tarczycy? Historia -10kg Pani Anity

  • Kobieta
  • 17 października, 2017

Gdy przyszłam do Pani Agnieszki Gdańskiej na wadze widniało 80.1kg. Był to początek wakacji studenckich, zaraz po sesji - 10 lipca. Nie była to moja pierwsza przygoda z odchudzaniem, ponieważ z kilogramami walczyłam w zasadzie odkąd pamiętam. W wieku 10 lat zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy - stąd moje wahania wagowe, ponieważ z każdym podwyższeniem wyników tarczycowych waga również "leciała" w górę. Tak było również i w tym wypadku, kiedy z +/- 73kg podskoczyłam do wspomnianej wyżej wagi. Wtedy pomyślałam, żeby wybrać się do specjalisty, który pomoże mi dobrać odpowiednie dla mojego organizmu produkty.

Dieta, którą ułożyła mi Pani Agnieszka zawierała 5 posiłków, stąd nigdy nie odczuwałam głodu. Największą obawą, jaką miałam był fakt, że codzienny plan dnia nie pozwoli mi stosować się do regularnych godzin posiłków oraz nie pozwoli mi opędzić się od pokus (słodkości od zawsze są moją słabością). Jednak bardzo mile się zaskoczyłam, kiedy okazało się, że to wcale nie takie trudne, a sam rozkład posiłków bardzo szybko staje się przyzwyczajeniem :) Przyznam się szczerze, że mimo kilku słabości i ugięć w stosunku do słodyczy - na dzień dzisiejszy - udało mi się "zrzucić" 8.2kg. Dodatkowo ucieszył mnie fakt, iż we wrześniu, naprawdę znikomo stosując dietę Pani dietetyk, jednak trzymając się godzin posiłków, kilogramy nadal "spadały" w dół :) Aktualnie na wadze wyświetla się magiczna liczba 71.8kg. Moim celem jest "zejść" poniżej 70kg.

Chciałabym BARDZO serdecznie i z całego serca podziękować Pani Agnieszce za pomoc w osiąganiu z każdym kroczkiem celu, interesowanie się swymi pacjentami i okazywanie (nie)zwykle ludzkiego i empatycznego podejścia do pacjentów. Z całego serca polecam wizyty u Pani dietetyk Gdańskiej, ponieważ jest to czysta satysfakcja i przyjemność :)

Anita

OPINIA DIETETYKA:

 

Pani Anita już na pierwszej wizycie zrobiła bardzo miłe wrażenie: jest bardzo pozytywną i optymistyczną osobą, z którą przemiło się rozmawia. Tacy pacjenci zawsze zapadają w pamięci. Oczywiście jeśli pracujemy z kimś kto długo zmaga się z problemem nadwagi i cierpi na choroby metaboliczne, trzeba się nastawić, że czeka nas trudniejsza praca. Staram się zawsze indywidualnie podejść do pacjenta, jednak zawsze jest obawa, że coś się nie powiedzie, zwłaszcza jeżeli ktoś w swojej historii opowiada o kilku wcześniejszych podejściach do odchudzania.. mimo wszystko Pani Anita poradziła sobie doskonale. Myślę, że wszystko dzięki pozytywnemu podejścu Pani Anity - podeszła do sprawy bardzo rozsądnie i odpowiedzialnie, mając świadomość, że metodą małych kroków można osiągnąć naprawdę dużo.. i oczywiście sukces został osiągnięty. Kiedy otrzymałam ostatnie zdjęcia z masą ciała, która oscyluje już w okolicach -10kg od pierwszego spotkania bardzo się zdziwiłam. To chyba najlepszy moment w mojej pracy kiedy faktycznie ktoś tak się zmienia, że możemy mówić o tej słynnej metamorfozie. Taka praca daje mi dużo satysfakcji, ślicznie dziękuję i życzę dalszych sukcesów!

CZYTAJ WIĘCEJ

- 30kg? Pani Izabeli się udało!

  • Kobieta
  • 22 września, 2016

Zaczęłam z wagą 98.8 kg w kwietniu bieżącego roku. Postanowiłam, że sama zmienię jedzenie. Ustaliłam sobie regularne godziny posiłków, zaczęłam trochę ćwiczyć. Waga spadła do 94 kg. Radziłam sobie bardzo dobrze ale chciałam zasięgnąć porady specjalisty, dlatego udałam się do dietetyka, Pani Agnieszki Gdańskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ